Wanna

Spotkanie nr 52? 56? S nadaje im kolejne numery. Jeżdżę vanem po Warszawie, rzeki samochodów, niekończące się nitki. Kiedy jadę do Ciebie albo z Tobą kocham splątane ulice miasta, uwielbiam to że jest tak duże, że nikt nas tam nie zna, nie spotka, że zawsze jesteśmy tylko ja i ty.

Skomentuj